Po długich bojach i przebojach udało się nagrać i opublikować pierwsze pilotażowe wydanie Okolic jazzu.Pozdrowienia dla Adama i Arka z Retro Radio

Zapraszam do słuchania
Bemoll
Po długich bojach i przebojach udało się nagrać i opublikować pierwsze pilotażowe wydanie Okolic jazzu.Pozdrowienia dla Adama i Arka z Retro Radio

Zapraszam do słuchania
Bemoll
| M | T | W | T | F | S | S |
|---|---|---|---|---|---|---|
| « Jun | ||||||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | ||
| 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 |
| 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 |
| 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 |
| 27 | 28 | 29 | 30 | |||

No wreszcie! Dziś zasysam, jutro słucham… albo jeszcze dziś jak sie uda! Dzięki za pozdrowienia. ( dlaczego podcastu nie ma w Katalogu Polskich Podcastów? Musze przestać sugerować się tą stroną bo za dużo podkastów omijam…:-(
jest w katalogu, przynajmniej dodawałem:)
bemoll
Powiem tak: Jestem totalnie zaskoczony jakością i profesjonalizmem nagrania! Masz studio w domu?
( brzmisz niesamowicie radiowo.! ).
Dzięki za pozdrowienia i dedykację. Tego się nie spodziewałem!
Jeśli chodzi o podcast jako całość. Wyszło Ci bardzo fajnie i baaaardzo klimatycznie. Co do muzyki: Jeśli chodzi o mnie to preferuję ( jeżeli mogę to w ogóle tak nazwać bo piszę to z punktu widzenia Jazzowego lamera ) klasyczny jazz, właśnie coś w stylu Dave’a Brubecka. Nie cierpię zaś… muzyki soul !:-)
( aaargh! ). I od razu taka prośba z mojej strony – mógłbyś mi coś polecić z klasyki jazzu w stylu wspomnianego Brubecka?
( acha, dziwi mnie ta znikoma ilość komentarzy pod odcinkiem. Coś mi się wydaje, że mało kto o “Okolicach Jazzu” wie. Dziś jeszcze wkleje link na RR i coś “napomknę”
starym znajomym )
Czekam na następny odcinek aby coraz bardziej uświadamiać się jazzowo..
he he dziekuje:) Co do studia , to posiadam takowe ( taki zawód)
Wiec “religia” nie pozwoliła mi nagrac podcastu w zooma tylko w studiu:))) A co do muzyki podesle Ci cos na @. Wyslij mi swoj e-mail na bemoll[na]okolicejazzu[dot]pl
pozdr
Bemoll
A mnie muzycznie porwało i to bardzo

Dawniej bardzo lubiłem słuchać trójkowej Siesty, teraz zdarza mi się jak w niedzielne popołudnia jestem w trasie
U Ciebie na początek bardzo pozytywny, optymistyczny zestaw – ale to okazja, żeby poznać niepoznane wcześniej obszary Jazzu. Cieszę się bardzo, że pojawiła się taka audycja – bo to kolejna ścieżka, która ułatwi mi “poznawanie”.
Jazzzzzz – I like it… lecę słuchać
Dobre.
Już nie mogę się doczekać tych funkowych dzwoneczków.
Jestem jak to określasz Metalem ale archaicznym – lubię stare metalurgie
W CR mam jeden fajny lokalik, gdzie 2 razy w tygodniu za barem jest właściciel i gra podobne jak Ty klimaty. A ja to lubię. Pivo lepiej smakuje przy ambientowym oświetleniu, chmurce papierosowego dymu i jazzowych, soulowych, bluesowych klimatach. Pozwalasz zrozumieć Swoją Pasję. Dla mnie rewelacja.
Stały słuchacz – od pierwszej nutki –
Robert K Drugi (Pierwszy jest w kraju Albionu)
Nie no… Papa przecież ja nie napisałem, że mnie nie porwało

Napisałem tylko, że do soul-u mi najdalej. Dziś przesłuchałem podcast ponownie i to jest chyba dowód, że Funk i Jazz do mnie trafiają
Czekam na odcinek nr 2. Baaaardzo!
Czasem zdarza mi się posłuchać jazzu. Nie skupiam się na nazwach utworów, wykonawcach, tylko wrzucam dużą playlistę do odtwarzacza i odpływam na jakiś czas.
Od jakiegoś czasu Miles Davis, John Coltrane, Pat Metheny, Jan Garbarek, Pink Freud i różne składanki u mnie rozbrzmiewają. Wszelaka ambitna muzyka.
Podcast jest rewelacyjny! Ach, czekam na kolejne odcinki.
Bemoll, chylę czoła.
Welcome to Poland, czyli jazz to był chyba pierwszy rodzaj, ups…gatunek muzyki który przyswajałem czynnie, czyli kontestowalem. Jazz zaczął sie dla mie wraz z koncertem Pat Metheego, w Poznaiu, gdzieś w roku 1993 i od tego czasu jestem uzalezniony i od Pata, ale i lubie “polskiego” norwega czyli pana Garbarka. Tia… dawne dzieje, moza by z tych moich jazzowych opowiesci niezly podcast ukręcić, bo sie dzialo…
a audycja najlepsza jak dotąd, i sluchalem dw razy, bo dobra niezmiernie…
szacuneczek!!!!
Archtekcie, nie chyl czoła za mocno, bo teraz dużo kup wychodzi ze sniegu, Bemol podobno ma kup pekińczyków, ktore własnie, kupą mości panowie… zaśmiecają srodowisko…
czyli warto uważać gdzie się głowe wkłada
swiete slowa Filipu,
tylko ze nie pekinczyków a amstafów